miedzyludzmi.pl

Udział w festiwalu św. Jerzego "SMOKI ŁODZI”.

Międzynarodowy Festiwal SmokówProjekt realizowany we współpracy z ETERNITY GROUP, wydarzenie powstałe w oparciu o projekty takie jak Dzień św. Jerzego obchodzony dawniej przez skautów z całego świata i polskich harcerzy. Projekt skierowani między innymi do Łodzian, którzy chcą aktywnie zmieniać wizerunek swojego miasta oraz dzieci i młodzieży, by pokazać jej nowe oblicze miasta. Podopieczni Stowarzyszenia wzięli udział w konkursie dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów na „Legendę Łódzką o Loodzkim Smoku” tworząc bajkę o swoim smoku.

Bajka dzieci z klasy III Szkoły Podstawowej nr 116
ul. Ratajska 2/4 91-231 w Łodzi

Wychowawca: p. mgr Beata Sołtysiak

Nasz smok mieszka w Szkole Podstawowej przy ulicy Ratajskiej, w naszej klasie, w dolnej szafce przy oknie. To jest taki czarodziejski smok: ma jedną głowę smoka-chłopaka , a drugą smoka-dziewczynki. Te głowy lubią się ze sobą przekomarzać, albo bardzo poważnie dyskutować. Jedna głowa lubi piłkę nożną, a druga lubi taniec. Dlatego trudno nam było go nazwać. W końcu ustaliliśmy, że jest to Fredi-Pimpuś-Bella-Esme.

Jak już wiecie, nasz smok na co dzień mieszka w szafce. Jak chce się stać wielkim smokiem to używa czarodziejskiej pompki powiększającej. To jest dopiero smok!. Zieje straszliwym ogniem, może stworzyć wodne tornado, ma niesamowitą siłę i używa smoczej grawitacji. Ponadto umie przewidywać przyszłość. A na dodatek umie się klonować! To bardzo cenna umiejętność, bo zawsze w naszej klasie mogą pojawić się na przykład 4 smoki: jeden może schować się za tablicą, inne w szafkach. Wyobrażacie sobie jakby te wszystkie smoki nagle zaczęły używać pompki powiększającej!

Przygoda naszego smoka jest naprawdę straszna. Ale Fredi-Pimpuś-Bella-Esme przygód się nie boi, bo jest dzielnym smokiem o czarodziejskich siłach.

Przygoda zaczęła się w mrocznym lesie, który na co dzień jest miłym wesołym Lasem Łagiewnickim. Straszne to było miejsce, były tam nawet inne smoki oraz jadowite stworzenia. Nasz bohater szedł wąską drogą przez straszne chaszcze i nagle wyskoczył na niego przerażający wampir Drakula. Drakula ubrany był w czarną pelerynę, czarny frak i białą koszulę, a jego oczy błyszczały na czerwono. W ręku trzymał omdlałego ze strachu lisa. Ale nasz mądry smok przeczytał w myślach wszystkie plany strasznego Drakuli i w ciągu jednej sekundy wymyślił sposób na niedobrego wampira. Podniósł go do góry z nadludzką wprost siłą i wrzucił na czarodziejski materac. Drakula leżał tam jak mały dzidziuś, a obok niego pojawiła się nagle specjalna pani nauczycielka. Opowiedziała ona Drakuli, jak powinien postępować prawy wampir. Zaleciła mu jeść dużo warzyw i namówiła go na przejście na wegetarianizm. Kiedy Drakula zgodził się pałaszować rośliny i owoce, zmienił kolor z czarnego na zielony. Las, w którym się znajdowali zrobił się znowu wesoły i zielony, zaświeciło słońce. A Lis otworzył oczy, ziewnął, przeciągnął się i statecznym krokiem udał się w stronę swojej lisiej rodziny. Zielony Drakula i nasz smok pożegnali się serdecznie.

Dumny z siebie Fredi-Pimpuś ruszył raźnym krokiem zieloną dróżką. Nagle zauważył na niej małego skrzata z ogromnym błyszczącym workiem. Kiedy podszedł do niego okazało się, że z worka wydostaje się złota tęcza, która podąża wysoko do nieba. „Ciekawe co tam jest?”- pomyślał smok, rozpostarł skrzydła i poleciał wzdłuż złotej tęczy. Leciał, leciał i leciał. Na jej końcu znalazł kamienny zamek. Mieszkali w nim kamienni ludzie. Smok popatrzył na dwie postacie, które trzymały ogromne kule w uniesionych rękach. „Ja ich znam! To dwóch atletów podtrzymujących ziemię. Oni mieszkają w kamienicy, którą mijamy, jak jadę z dziećmi do Baśniowej Kawiarenki! - ucieszył się – To znaczy, że jestem na Narutowicza!”

Jednak za chwilę powietrze zawirowało, pojawiła się złota tęcza i przemieściła smoka do cukrowego zamku. Wszystko tam było z cukru: drzewa, ściany i ulice. W cukrowym zamku mieszkał czekoladowy ludzik i czekoladowy zając. Pilnowali oni czarodziejskich lizaków. Były to największe na świecie lizaki, a ten, kto je zjadł robił się niewidzialny. W cukrowym świecie były najlepsze na świecie słodycze: czekoladowe pierniki, guma balonowa, mentosy, cukierki z galaretką, różowe żelki i chipsy. Smok pomyślał, że czuje się podobnie jak w cukierni,która mieści się koło przedszkola, do którego wcześniej chodziły dzieci z III klasy. „ To chyba jestem już blisko mojego domu – pomyślał. Czuję się troszeczkę zmęczony. Gdybym mógł położyć się na chwilkę i uciąć sobie maleńką drzemkę. Mama zawsze mówiła, że po smoczej przygodzie trzeba położyć się spać.” Gdy tak pomyślał przed jego łapami pojawiła się złota tęcza. Wszedł po niej i po chwili znalazł się na ulicy Ratajskiej. ”Jak dobrze – jestem w domu! – westchnął zmęczony - Teraz tylko mała kolacja, mycie smoczych zębów i spać! Ułożył się wygodnie i zasnął. Śniły mu się kolejne przygody: wycieczki do Manufaktury na niewidzialnym motorku oraz koncert Alvina i Wiewórek. Te sny to były jego marzenia. Smok przewrócił się na drugi bok i śnił o wielkich skrzydłach i szybkim lataniu, smoczych ślubach i wszystkich tych czarodziejskich sprawach, które tylko zdarzają się w bajkach o smoku z trzeciej klasy.

 

Twoja pomoc ma ogromne znaczenie dla:

  • dzieci z rodzin dysfunkcyjnych,
  • dzieci z autyzmem,
  • dzieci z niepełnosprawnością umysłową,
  • dzieci z niepełnosprawnością ruchową,
  • dzieci ze sprzężonymi niepełnosprawnościami

a także dorosłych

  • chorych, ubogich, wykluczonych ze społeczeństwa.

KRS: 0000224133

Przekaż 1% naszej organizacji

Program PIT udostępniamy we współpracy z IWOP w ramach projektu PITax.pl dla OPP.

Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Zjawiskom Patologii Społecznej MIĘDZY LUDŹMI im. Anny Chałubińskiej

NIP 521-333-59-80
KRS 0000224133
00-792 Warszawa
ul. Olszewska 7/9/11

 

Bank: PKO BP S.A.
Nr konta: 61 1020 1013 0000 0002 0132 6537


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Robiąc coś dla innych

 otrzymujemy bardzo wiele w zamian.


Chcemy dać naszym podopiecznym jak najwięcej normalności i poczucia, że są kochani.

Loading ...

Polityka RODO i plików cookie.